Budowanie profesjonalnych kadr

Dla zdecydowanej większości współczesnych korporacji najważniejszym dobrem są kadry. Jeśli mowa o wielkich firmach produkcyjnych zatrudniających setki tysięcy pracowników to najmniej wykwalifikowana kadra stanowi zazwyczaj o sile produkcyjnej zakładów. Te jednak są na tyle zmechanizowane, że zamienienie jednego pracownika drugim nie jest najmniejszym problemem a utrzymanie nawet dziesiątek pracowników na szeregowych stanowiskach nie jest tak kosztowne, jak zapłacenie jednej premii menadżerowi, który przeprowadził od początku do końca bardzo ważną transakcję handlową lub skutecznie przeprowadził całe negocjacje biznesowe z konkurentami rynkowymi. Osoby doskonale przygotowane do prowadzenia rachunkowości, księgowi czy prawnicy, specjaliści od analizy ekonomicznej oraz wykształceni informatycy – wszyscy ci ludzie zatrudnieni na szczeblach menadżerskich mają przeogromny wpływ na jakość funkcjonowania swojej firmy. Niejednokrotnie więc zarabiają oni wielokrotność tego, co otrzymują pracownicy zatrudnieni w kasach czy przy liniach produkcyjnych. Budowanie profesjonalizmu i tu i tu jest podstawą, ale uzyskuje się to innymi metodami. Na zwykłe stanowiska zawsze są dziesiątki chętnych, więc tutaj konkurencyjność rynku pracy sama sprawia, że do ostatniego etapu dostają się tylko ci spełniający już wszystkie warunki o jakich pracodawca mógłby pomarzyć i gotowi pracować za śmieszne pieniądze. Natomiast ludzie doskonale przygotowani do pełnienia funkcji kierowniczych i menadżerskich, czy to w dziale handlowym czy rachunkowości, nie muszą szukać pracy w ogóle. Wielu z nich już ma własną działalność gospodarczą, biuro księgowe przynoszące regularnie całkiem zdrowe przychody. Ale firmy potrzebujące najlepszych specjalistów doskonale wiedzą, że ludzie ci nie przyjdą sami pytać o oferty pracy i trzeba ich znaleźć oraz zaproponować im dobrą ofertę. Budowanie kadry na przekonywaniu ekspertów z innych firm i podkupowaniu konkurencji najlepszych pracowników lepsza ofertą finansową jest dzisiaj na porządku dziennym. I powstają nawet coraz lepiej prosperujące grupy head hunterów, czyli ludzi poszukujących na zlecenie takiej korporacji najlepszego człowieka na dane stanowisko i tylko jemu jako pierwszemu, bez rozmowy kwalifikacyjnej, składają propozycję nie do odrzucenia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.